Udany start w ONICO Gdynia Półmaraton 2018

Medal ONICO Gdynia Półmaraton

W ubiegłą niedzielę, tj. 18 marca 2018 roku, wystartowałem w ONICO Gdynia Półmaraton 2018. Był to dla mnie pierwszy start w tym sezonie biegowym. Były to też pierwsze zawody, do których przygotowywałem się pod okiem profesjonalnego trenera biegowego.

Początek walki o Koronę Półmaratonów Polskich

Od 2017 roku gdyński półmaraton to jeden z biegów zaliczanych do Korony Maratonów Polskich. Startując w nim rozpocząłem zmagania o to odznaczenie. Tak więc pierwszy bieg mam już zaliczony. Pozostało przebiec jeszcze cztery. Ja wybrałem 13. Półmaraton Warszawski (już w najbliższą niedzielę, 25 marca), 6. PKO Białystok Półmaraton (13 maja), 6. PKO Nocny Wrocław Półmaraton (16 czerwca) i prawdopodobnie 5. PZU Cracovia Półmaraton Królewski (14 października).

 

Sprawdzian podczas półmaratonu

Bardzo zależało mi na uzyskaniu dobrego czasu w gdyńskim półmaratonie. Po pierwsze dlatego, że był to pierwszy bieg, do którego przygotowywał mnie trener. Po drugie, najważniejsze, chciałem sprawdzić się przed 4. Maraton Gdańsk, który odbędzie się już 15 kwietnia, czyli za niecałe 4 tygodnie.

Niestety pogoda chciała pokrzyżować mi plany. Ujemna temperatura i mocny wiatr powodowały, że zaczynałem wątpić w powodzenie.

 

Strategia na półmaraton

Profil trasy ONICO Gdynia Półmaraton 2018
Profil trasy ONICO Gdynia Półmaraton 2018

Po analizie obecnych wyników trener powiedział, że powinienem spróbować zaatakować czas 1:40. Aby to osiągnąć powinienem przebiec cały dystans ze średnim tempem 4’43/km. Dla mnie to tempo dosyć wymagające. Do tej pory nie biegałem zbyt często w takim tempie. No ale w końcu plan treningowy mam układany bardziej pod maratony, a to jest bieg na zupełnie innych prędkościach.

Jak widać po profilu, pierwsza część trasy prowadziła praktycznie cały czas pod górę – 4 km wzniesienia. W związku z tym nie było sensu od samego początku szarpać się z takim tempem. Początek miałem pobiec w okolicach 4’50-4’55/km. Chodziło o to żeby nie zakwasić za bardzo organizmu na samym początku biegu, ale jednocześnie nie stracić zbyt dużo czasu. Dopiero po 3-4 km miałem wskoczyć na właściwe tempo i po ok. 15 km. zaczynać urywać z każdego km po kilka sekund.

Jeżeli chodzi o odżywianie podczas biegu, to miałem zjeść dwa żele. Pierwszy po ok. 50-55 minutach, a drugi mniej więcej pół godziny później.

 

Jak biegłem w rzeczywistości

Ustawiłem się w strefie startowej B1, czyli wśród biegaczy biegnących na czas pomiędzy 1:35’00 a 1:44’59.  Przede mną stali pacemakerzy z balonikami 1:40. Niestety nie było mi dane długo biec w ich towarzystwie. Oni zakładali biec stałym tempem, właśnie w okolicach 4’43/km. Ja początek miałem mieć trochę wolniejszy. Tych pierwszych kilometrów najbardziej się bałem. Pewnie dlatego pobiegłem je trochę ostrożniej, bo w okolicach 5’00/km.

Po pokonaniu początkowego wzniesienia mogłem przyspieszyć. Przede mną było ok. 10 km biegu po płaskim, a czasami nawet w dół. Tutaj udawało mi się w miarę utrzymywać planowane tempo. Niestety na otwartych powierzchniach wiatr przeszkadzał dosyć mocno, ale wtedy chowałem się za innych biegaczy. Kiedy wiało w plecy można było się rozpędzić, a jednocześnie trochę odpocząć.

Pierwszy żel zjadłem w okolicach 11 km. Drugi mniej więcej przy fladze z oznaczeniem 16 km. Było to o tyle ważne, że na 18 km zaczynał się dosyć długi, bo ok. 1 km, podbieg pod ulicę Świętojańską, a ja nie chciałem biec z zalepionym gardłem. Na szczęście żele ALE o smaku zielonego jabłka, których używam podczas startów, mają taką konsystencję, że nie muszę ich popijać.

Na 17 km przyspieszyłem. Przebiegłem go w okolicach 4’30. Na ulic Świętojańskiej znowu zwolniłem (4’45/km), ale później wróciłem do tempa w okolicach 4’30. Ostatni kilometr przebiegłem w tempie 4’20 i był to najszybszy kilometr podczas całego półmaratonu.

 

Podsumowanie startu w ONICO Gdynia Półmaraton 2018

Podczas rozgrzewki
Podczas rozgrzewki, fot. gdyniasport.pl

Bieg, jak dla mnie, był dosyć mocny. Musiałem się postarać i skupić na wykonaniu zadania. Nie był to bieg dla przyjemności z przybijaniem piątek kibicującym dzieciakom (chociaż kilka razy podziękowałem kibicom za ich wytrwałość i poświęcenie).

Średnie tętno z biegu to 160 uderzeń, czyli początek III zakresu. Maksa osiągnąłem na finiszu i było to 179 uderzeń. Według zegarka spaliłem ok. 1600 kcal i powinienem odpoczywać przez 56 godzin.

Ostatecznie start w ONICO Gdynia Półmaraton 2018 ukończyłem z nową życiówką. Poprzedni najlepszy wynik poprawiłem o 4 minuty i od 18 marca 2018 mój Personal Best na dystansie półmaratonu to 1:40’41. Trochę szkoda tych 41-42 sekund, ale … to pierwszy start w tym sezonie. I tak jestem mega zadowolony. To był dobry, mocny bieg, a o wynik 1:3x na pewno jeszcze w tym roku powalczę.

Zdjęcie w nagłówku pochodzi z gdyniasport.pl