Top Menu
Biegowe podsumowanie miesiąca, grudzień 2015

Biegowo grudzień nie był zbytnio zadowalający. Wykonałem tylko 4 treningi biegowe i brałem udział w jednych zawodach. Przebiegłem tylko trochę ponad 40 km. Biegałem praktycznie tylko w pierwszym i ostatnim tygodniu grudnia. Pozostały czas, aż 3 tygodnie to odpoczynek od biegania. Ale nie oznacza to wcale, że cały czas leżałem na kanapie.

W pierwszy weekend grudnia odbyły się ostatnie w tym roku zawody biegowe – ostatnie dla mnie. Ale na pewno gdzieś jeszcze działo się coś ciekawego. Ja 6 grudnia brałem udział w 3 biegu z cyklu CITY TRAIL Trójmiasto. Ta edycja odbyła się w Gdańsku, w okolicach AWFiS.

Był to dla mnie udany bieg. Na zakończenie sezonu udało mi się wybiegać mój najlepszy czas w tym cyklu biegów City Trail. Bieg ukończyłem z czasem 0:25:10 (netto). Zająłem 130 miejsce na 305 startujących biegaczy.

Przerwa, roztrenowanie … jak zwał, tak zwał.

Po tym biegu miałem zaplanowaną przerwę w bieganiu. Różnie to jest nazywane. Najczęściej powtarzaną nazwą jest roztrenowanie. Ja powiedziałbym raczej, że zrobiłem sobie po prostu przerwę od biegania. W tym czasie chciałem dać odpocząć swoim stopom i stawom.

Jak planowałem, tak zrobiłem, To były 3 tygodnie bez biegu. Ale przerwa od biegania wcale nie oznaczała przerwy od jakiejkolwiek aktywności. W tym czasie zacząłem chodzić na siłownię, gdzie brałem udział w różnych ćwiczeniach, m.in. pilates (ćwiczenia mięśni głębokich, przydatne każdemu biegaczowi), spinning (po to aby spalić trochę balastu i poprawić kondycję), wszelkiego rodzaju ćwiczenia kardio (np. trenażer eliptyczny, rower stacjonarny) oraz oczywiście ćwiczenia z ciężarami, aby nabrać siły.

Koniec przerwy. Czas brać się do roboty.

3 tygodnie szybko minęły. Nogi odpoczęły … no powiedzmy 🙂 Aby zrealizować postawiony sobie na przyszły rok cel, muszę brać się do pracy. Na początek tylko i wyłącznie samo wolne bieganie. Głównie po to aby przypomnieć nogom jak się biega, dać stopom czas na przyzwyczajenie się do wysiłku po dłuższej przerwie oraz, co najważniejsze – nabrać wytrzymałości biegowej, która przyda się w następnych etapach treningu do maratonu.

About The Author

W połowie roku 2013 znajomy namówił mnie na bieganie. Na początku były starty w sobotnich biegach Parkrun. W lutym 2014 roku miałem swój debiut w oficjalnym starcie na 10 km (Bieg urodzinowy, Gdynia). I tak zaczęło się moje uzależnienie od biegania, w którym siedzę do dzisiaj.

  • kamilow

    Ja już przygotowuje się do maratonu pko, oby ten rok był lepszy niż poprzedni 😉

    • Powodzenia. Ja też powoli zaczynam przygotowania, ale póki co są to wolne, ale i coraz dłuższe biegi w celu zbudowania bazy pod przyszłe treningi.

Close