Top Menu
Biegowe podsumowanie miesiąca: kwiecień, 2015

Kwiecień był już zdecydowanie lepszym miesiącem pod względem liczby treningów i przebiegniętych kilometrów. 19 wykonanych treningów przełożyło się na 195 km przebiegniętych w łącznym czasie 20 godzin. Podczas treningów przebiegałem średnio ok. 10 km. Były to przeważnie biegi spokojne, w pierwszym zakresie tętna. Udało mi się wykonać też 2 dłuższe wybiegania, powyżej 15 km. W kwietniu brałem też udział w teście Coopera, w którym osiągnąłem wynik 2,59 km.

W kwietniu uczestniczyłem tylko w jednym biegu Parkrun. Miało to miejsce w Gdańsku w pierwszą sobotę miesiąca. Osiągnąłem w nim czas 0:23:50. Niestety nie udało się pobić, a nawet zbliżyć do rekordu osobistego. Moim jedynym wytłumaczeniem jest to, że póki co nie robiłem jeszcze treningów szybkościowych, które według mnie są jedyną drogą do poprawy wyniku w biegach na dystansie 5 km. Drugi powód jaki bym wskazał jest taki, że szczerze mówiąc nawet nie nastawiałem się na bicie rekordu. Biegłem tak jak mogłem i na ile byłem przygotowany.

Podczas drugiego weekendu kwietnia odbył się pierwszy bieg z cyklu Grand Prix Gdyni w biegach górskich, w którym brałem udział. Dystans 10,5 km pokonałem w czasie 1:08:29. Nie jest to rewelacyjny wynik, może nawet słaby, ale … pierwszy raz brałem udział w takim biegu, nie wiedziałem czego się spodziewać. No i druga sprawa – jak dla mnie to były to już prawdziwe góry, a nie górki takie z jakimi do tej pory miałem do czynienia. Kolejny bieg z tej serii już za 2 tygodnie. Mam nadzieję, że pójdzie już lepiej.

Poza tymi kilkoma wyścigami wszystkie inne treningi były biegami spokojnymi. Jak wspominałem wcześniej niedługo zaczynam przygotowania do gdańskiego półmaratonu, a biegi spokojne to etap przygotowań do treningu właściwego, które ma na celu poprawienie ogólnej wytrzymałości i przygotowanie mięśni to większych obciążeń treningowych.

W maju odbędą się trzy imprezy biegowe, w których zamierzam wziąć udział, tj. Wings for life w Poznaniu, Bieg Europejski w Gdyni oraz II bieg z cyklu Grand Prix Gdyni w biegach górskich. Trzymajcie kciuki.

About The Author

W połowie roku 2013 znajomy namówił mnie na bieganie. Na początku były starty w sobotnich biegach Parkrun. W lutym 2014 roku miałem swój debiut w oficjalnym starcie na 10 km (Bieg urodzinowy, Gdynia). I tak zaczęło się moje uzależnienie od biegania, w którym siedzę do dzisiaj.

Close